1. Fotowoltaika sięga początkami do XIX wieku

Chociaż wydaje się to mało prawdopodobne, badania nad potencjałem promieni słonecznych nie rozpoczęły się w XX wieku. Już w 1883 roku Charles Fritts skonstruował pierwsze prototypowe komórki paneli słonecznych. Wprawdzie trudno nazwać je wyjątkowo przydatnymi, gdyż ich czas działania był symboliczny, jednak przyjmuje się tę datę jako początek działań w zakresie wynalezienia paneli słonecznych. Fritts użył selenu jako materiału półprzewodnikowego, który pokrył niezwykle cienką warstwą złota. Uzyskane ogniwa miały niestety niewielką konwersję, a to w połączeniu z wysokim kosztem materiału uniemożliwiało wykorzystanie ich do dostarczania energii. Komórki selenowe znalazły jednak inne zastosowanie, na przykład jako czujniki światła do pomiaru czasu naświetlania w aparatach fotograficznych.

2. Śnieg nie jest straszny fotowoltaice, ale zabrudzenia już tak

Niektórzy zastanawiają się, dlaczego nie ma obaw o to, że w trakcie zimy śnieg zasłoni panele słoneczne oraz uniemożliwi ich odpowiednie funkcjonowanie? Ponieważ podczas pracy moduły fotowoltaiczne nagrzewają się, dzięki czemu przy opadach śnieg w naturalny sposób obsuwa się. Ponadto ułatwia to rekomendowane nachylenie wynosi 35 stopni, co również ułatwia osuwanie się pod wpływem ciężaru. co powoduje, że narastające warstwy śniegu po prostu osuwają się pod wpływem ciężaru. Dodatkowo promieniowanie słoneczne odbijające się od śniegu wpływa korzystnie na natężenie światła padającego na same panele. Inaczej sprawa wygląda w przypadku zabrudzeń. Permanentne zabrudzenie paneli powoduje zaniżenie produkcji energii o nawet 6-8%. Dlatego ważne jest stałe nadzorowanie instalacji także pod tym kątem.

3. Czysta energia to nie tylko brak dwutlenku węgla

Przyjęło się uważać, że głównym problemem w spalaniu węgla jest wytwarzanie się dwutlenku węgla. Tymczasem tradycyjne elektrownie węglowe emitują do środowiska wiele innych niekorzystnych związków chemicznych, w tym dwutlenek siarki czy tlenki azotu. Dodatkowo obsługa oraz konieczność transportu surowców, generują hałas oraz drgania. Elektrownie węglowe mają więc szczególnie niekorzystny wpływ na środowisko w wielu wymiarach, o czym często się zapomina. Szkodliwa emisja wpływa na rozwój chorób układu krążenia oraz oddechowego, ale również w dłuższej perspektywie problemów po stronie układu nerwowego. Udowodniono, że osoby mieszkające w pobliżu elektrowni węglowych mają częściej problemy ze snem, koncentracją oraz ogólnie dobrym samopoczuciem.

4. Europa powszechnie rezygnuje z tradycyjnych elektrowni

Kraje europejskie coraz bardziej odchodzą od elektrowni węglowych. W 2016 roku w Belgii zakończono pozyskiwanie energii z węgla, a Francja do 2022 roku planuje w całości zrezygnować z jego użycia i przejść na odnawialne źródła energii. Pojawią się także coraz częściej deklaracje, że Wielka Brytania, Włochy oraz Irlandia do 2025 roku będą pozyskiwać energię elektryczną wyłącznie z odnawialnych źródeł. Koniec węgla staje się początkiem do masowej ekspansji farm fotowoltaicznych na terenie całej Europy. Warto odnotować, że w połowie 2020 roku Państwowa spółka Hrvatska elektroprivreda (HEP Group) rozpoczęła budowę farmy fotowoltaicznej o mocy 6,5 MW na wyspie Cres. Inwestycja będzie jedną z największych w kraju – zamontowanych docelowo ma być ponad 20 330 paneli.

5. Fotowoltaika nie wpływa ujemnie na krajobraz

W przeciwieństwie do farm wiatrowych oraz tradycyjnych elektrowni węglowych farmy fotowoltaiczne nie wpływają ujemnie na krajobraz. Dlatego często mogą powstawać w regionach atrakcyjnych turystycznie bez sprzeciwów ze strony lokalnych przedsiębiorców i stowarzyszeń. Dodatkowo grupa inżynierów z Centre Suisse d’Electronique et Microtechnique pracuje nad dostępnością paneli w różnych odcieniach kolorystycznych, dzięki czemu farmy mogłyby jeszcze bardziej wpasować się w otoczenie. Minusem tego rozwiązania jest utrata energii rzędu 10%, co może okazać się kluczowe dla inwestorów.

Udostępnij ten artykuł: