W Polsce stale wzrasta znaczenie elektromobilności. Nasz kraj nadal jest w fazie rozwojowej i „goni” bardziej zaawansowane kraje Europy zachodniej. Jest to bardzo dobry czas na inwestycje związane z infrastrukturą dla pojazdów elektrycznych, gdyż nadal jest ona nie dostateczna wobec zapotrzebowania. Zapraszamy do przyjrzenia się problemowi.

Elektromobilność w Polsce

Stacje ładowania aut elektrycznych występują ciągle głównie w centrach dużych miast. Przoduje tutaj Warszawa, ale też nie jest to liczba imponująca – do końca 2019 roku takich punktów było 144. Tymczasem popyt na nie stale wzrasta, gdyż przybywa aut elektrycznych. Zarówno dążenie do ekologicznego podejścia, jak i niskie koszty przejazdu powodują, że samochody te na całym świecie zyskują na popularności. Kolejne koncerny motoryzacyjne oferują co roku nową gamę samochodów napędzanych hybrydowo lub całkowicie elektrycznie. Coraz bogatsza oferta rynkowa i zróżnicowanie cen, modeli i możliwości wpływa dodatnio na konsumentów, którzy widzą, że po pierwsze mają w czym wybierać, po drugie, iż idea samochodów elektrycznych na stałe wpisuje się do oferty tradycyjnych koncernów. Elektromobilność zaczyna być po prostu modna.
Niestety, niekiedy kupujących blokuje myśl, gdzie będą mogli swój samochód naładować. Czy wystarczy punktów ładowania w rejonach, do których podróżują. Pomimo tych obaw, tendencja jest mimo wszystko wzrostowa – jak podaje „Licznik elektromobilności”, prowadzony przez Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych oraz Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego, pod koniec maja 2020 roku w Polsce było zarejestrowanych łącznie 11658 samochodów osobowych z napędem elektrycznym. Dużą część rynku zajmują również tzw. usługi współdzielone, które polegają na miejskich wypożyczalniach aut elektrycznych (np. Innogy Go w Warszawie). To nie tylko próba rozwiązania problemu przemieszczania się mieszkańców czy alternatywa dla tradycyjnej komunikacji miejskiej, ale i promocja tego typu pojazdów wśród kierowców.
Promocja elektromobilności oraz jej dostępność to słowa kluczowe na najbliższe lata. Dobrą ideą jest łączenie pojedynczych punktów ładowania w większe bazy, co umożliwia ładowanie kilku pojazdów na raz. Przede wszystkim jest to też istotne dla samego użytkownika, który może liczyć na dostępność. Jednakże samo to działanie nie przyczyni się to do zwiększania popytu, jeżeli wraz z pomysłami powstawania pojedynczych baz, nie ruszy rozbudowa ogólnokrajowej sieci. Tutaj na czele stają prywatni dostawcy usług, zwłaszcza związani zawodowo z fotowoltaiką.

Dostępność dla każdego

Jak już wspomniano, skupianie punktów jedynie w centrach dużych miast nie jest dobrym pomysłem. Zapotrzebowanie na nie stale rośnie, a wielu właścicieli elektrycznych samochodów na co dzień mieszka na przedmieściach lub chce skorzystać z punktu podczas wyjazdów turystycznych. Odpowiednia lokalizacja proponowanych przez nas rozbudowanych inwestycji, na które składa się farma fotowoltaiczna oraz punkty ładowania pojazdów, pozwoli wypełnić tę lukę.
Rejon Karkonoszy, w którym głównie działamy, nadal cierpi na brak dostatecznej liczby miejsc do ładowania pojazdów elektrycznych. Zarówno dla mieszkańców, jak i dla turystów taka baza jest koniecznością w perspektywie najbliższego czasu. Turystyka czeka na mocne odbicie po pandemicznym okresie, a to oznacza, że w kolejnych miesiącach należy spodziewać się wzmożonego zainteresowania. Karkonosze od lat przyciągają turystów nie tylko z kraju, ale i z zagranicy. Należy zadać sobie tutaj pytanie, ilu z nich może przyjechać do nas elektrycznym samochodem, jeżeli będą mieli świadomość, że na miejscu czeka na ich odpowiednia infrastruktura. Dlatego serdecznie zapraszamy do nawiązania współpracy, która będzie z korzyścią dla całego regionu i zwiększenia elektromobilności w Polsce.

Udostępnij ten artykuł: