Koniec istnienia kopalni węglowych w Polsce jest zapowiadany od dłuższego czasu. Niezależnie od nastrojów politycznych oraz sytuacji gospodarczej, należy zauważyć, że wcześniej czy później stanie się to faktem. Dlatego istotne jest inwestowanie już teraz w odnawialne źródła energii. Są one bezpieczne, czyste i nie wymagają tak szerokiego udziału społecznego jak te tradycyjne. O tym do czego może doprowadzić nieodpowiednia gospodarka energetyczna, pisaliśmy przy okazji wspominania katastrofy ekologicznej w Górach Izerskich i Karkonoszach. [link] Nikt nie chciałby, aby ta sytuacja się powtórzyła. Tymczasem zagrożenie smogiem jest z roku na rok coraz poważniejsze. Za część z tej sytuacji odpowiada właśnie ogrzewanie węglowe.

Kopalnie węglowe w cyfrach

Zobaczmy kilka statystyk w oparciu o Główny Urząd Statystyczny. W 1990 roku w Polsce wydobywano 140 milionów ton węgla rocznie, aż do jedynie 61,6 milionów ton w roku 2019. Widoczny jest więc znaczny spadek. Nadal największe zapotrzebowanie na ten surowiec występuje w energetyce (46%), ale jest to również znacznie mniej niż dwie dekady temu, kiedy to niemal cała energia pochodziła właśnie z tego surowca. W tej chwili istotnie wzrósł udział innych źródeł energii. Nie da się ukryć, że jednym z nich są właśnie elektrownie słoneczne (farmy fotowoltaiczne).
Możemy odwoływać się do tradycji wydobywania węgla kamiennego w Polsce, jednakże kierunek w jakim zmierza energetyka jest nieunikniony. Brak rentowności ze strony kopalń, problemy budżetowe, a w końcu tak istotne, chociaż niekiedy bagatelizowane, zanieczyszczenie środowiska naturalnego, nie da się łatwo przekreślić. Ponadto zauważymy, że już w 2008 roku nastąpił moment, kiedy po raz pierwszy importowaliśmy więcej węgla, niż eksportowaliśmy. Rodzi się pytanie – czy jest to w ogóle nam potrzebne?
Obecnie w Polsce na pewno nie da się w ciągu kilku lat wymazać gospodarki powiązanej z tym surowcem. Jest to zabieg, który zostanie rozłożony być może na dekadę lub dwie. Polska energetyka też nie jest jeszcze dostosowana, aby w pełni przejść na ekologiczne źródła. Jednak jest to proces nieunikniony, wobec czego zapotrzebowanie na fotowoltaikę stale rośnie. Farmy fotowoltaiczne właśnie wkraczają w swój najlepszy czas.

Wzrost zapotrzebowania na fotowoltaikę w Polsce

Niektórzy radzą sobie korzystając z możliwości mikroinstalacji,  są to jednak rozwiązania dobre w małej skali – odpowiednie dla pojedynczych gospodarstw domowych. Przyszłość należy do dużych farm fotowoltaicznych, które mogą wytworzyć odpowiednią moc, jednocześnie będąc idealną możliwością dla inwestycji. Bezpieczny i pewny zysk, przejrzyste zasady działania – to wszystko sprawia, że warto zainteresować się ofertą naszej firmy. Jak duży ma ona potencjał, widać chociażby porównując liczby z powyższego artykułu. Tutaj nie ma mowy o spadku rentowności czy pozyskiwania energii. Energia słoneczna jest odnawialna, a optymalne usytuowanie farm fotowoltaicznych tylko pomaga w uzyskaniu jak najlepszych efektów. Nie da porównać się tego do tradycyjnej formy wydobycie węgla kamiennego.
Korzystając z ekologicznych źródeł energii pozbywamy się także dylematów moralnych. Nie dokładamy w ten sposób „swojej cegiełki” do zanieczyszczenia środowiska w Polsce. A przecież oddychamy tym samym powietrzem, mieszkamy często w otoczeniu tradycyjnych elektrowni.
Na koniec warto jeszcze dodać, że redukcja wydobycia węgla to trend obserwowany w Unii Europejskiej oraz na całym świecie już od wielu lat. Nie jesteśmy w tym osamotnieni. Niektóre państwa całkowicie zrezygnowały z wydobycia węgla kamiennego i to bardzo wcześnie. Dla Austrii był to rok 1965, dla Holandii 1977. Na podobny krok zdecydowała się też m.in. Francja w 2004 roku.
Jeśli do tego dołożyć naciski zewnętrze różnych organizacji, można śmiało być pewnym, że epoka węgla w końcu dobiegnie końca. Dobrze być na to właściwie przygotowanym i zawczasu inwestować w odpowiednie źródła energii.

Udostępnij ten artykuł: